Dobór fraz kluczowych to moment, w którym decyduje się, czy pozycjonowanie przyniesie klientów, czy tylko ładne wykresy. Dla firmy lokalnej z Krakowa ta decyzja wygląda inaczej niż dla sklepu internetowego, bo w grę wchodzi mapa Google, nazwy dzielnic i osiedli oraz frazy, których narzędzia często w ogóle nie pokazują.
Trzy poziomy lokalności
Frazy lokalne w Krakowie można podzielić na trzy poziomy:
- miasto: „dentysta Kraków”, „mechanik Kraków”, czyli najwięcej wyszukiwań i największa konkurencja,
- dzielnica lub część miasta: „dentysta Nowa Huta”, „mechanik Kraków Podgórze”, mniej wyszukiwań i wyraźnie mniejsza konkurencja,
- osiedle lub ulica: „dentysta Ruczaj”, „fryzjer Kurdwanów”, pojedyncze wyszukiwania miesięcznie, ale bardzo wysoka intencja.
Firma z Ruczaju nie musi zaczynać od walki o „dentysta Kraków”. Szybciej zbuduje widoczność na frazach z nazwą osiedla i dzielnicy, a dopiero potem sięgnie po frazy ogólnomiejskie. Przykłady fraz dla każdej części miasta zebraliśmy na stronach dzielnic Krakowa.
Fraza „blisko mnie” i zapytania bez nazwy miasta
Duża część wyszukiwań lokalnych nie zawiera nazwy miasta. Ktoś wpisuje po prostu „wulkanizacja” albo „kwiaciarnia blisko mnie”, a Google sam bierze pod uwagę jego lokalizację. Na takie zapytania nie da się „wpisać” frazy w tekst. Decydują wizytówka Google, kategoria, odległość i opinie. Dlatego dobór fraz dla firmy lokalnej zawsze idzie w parze z pracą nad wizytówką Google.
Intencja: kto wpisuje tę frazę i czego chce
Te same słowa mogą oznaczać różne potrzeby. „Implanty Kraków” wpisuje pacjent gotowy do zabiegu, a „jak długo goi się implant” ktoś, kto dopiero zbiera informacje. Pierwsza fraza powinna prowadzić na podstronę usługi z ceną i formularzem, druga na artykuł poradnikowy, który linkuje do usługi. Pomieszanie tych intencji na jednej stronie zwykle osłabia obie.
Najprostszy test intencji to wpisanie frazy w Google i sprawdzenie, co jest na pierwszej stronie. Jeśli dominują mapy i strony firm, intencja jest zakupowa. Jeśli artykuły i poradniki, informacyjna.
Jedna fraza główna, jedna podstrona
Każda ważna usługa powinna mieć osobną podstronę z jedną frazą główną i kilkoma powiązanymi. Jeśli dwie podstrony walczą o tę samą frazę, Google nie wie, którą pokazać, i często nie pokazuje żadnej wysoko. Zjawisko to nazywa się kanibalizacją i jest jednym z częstszych problemów, które znajdujemy w audycie SEO.
Praktyczne narzędzie to prosta tabela: fraza główna, frazy powiązane, liczba wyszukiwań, intencja, adres URL. Każdy wiersz to jedna podstrona. Jeśli fraza nie ma swojej podstrony, to znak, że trzeba ją stworzyć.
Skąd brać pomysły na frazy
- Google Search Console, czyli zapytania, na które Twoja strona już się wyświetla,
- podpowiedzi Google i sekcja „Podobne pytania” w wynikach wyszukiwania,
- pytania, które klienci zadają przez telefon i w wiadomościach,
- nazwy usług w wizytówkach konkurencji z pierwszej trójki mapy,
- narzędzia do analizy fraz, które pokazują liczbę wyszukiwań i trudność.
Ile fraz na początek
Dla małej firmy lokalnej rozsądny start to 10–15 fraz: kilka z nazwą miasta, kilka z nazwą dzielnicy i kilka dla najważniejszych usług. Lepiej mieć mniej fraz, nad którymi faktycznie się pracuje, niż sto, które tylko pojawiają się w raporcie. Tak też liczymy frazy w pakietach w cenniku pozycjonowania.
Jeśli chcesz, żebyśmy przygotowali listę fraz dla Twojej firmy, zacznij od bezpłatnego audytu SEO. Więcej o tym, jak pracujemy z firmami z miasta, przeczytasz na stronie pozycjonowanie stron Kraków.